Bileter w autobusie

Archiwum: marzec 2010

1982 - 2010

Nie jestem wyjątkiem Nie umiem zrobić kariery w sklepie i oszczędzać Zbierać pieniążków i uścisków dłoni od zadowolonych Zaciskać zęby jak oni nawiedzonych Próchnicą zjedzonych wszawych wraz z swym złotem Skurwysyństwa idole, mieszają się z błotem   Nie jestem wyjątkowy Nie umiem patrzeć jak inni prostolinijnie, spoglądać Otrzymywać informacje, tych lepszych podglądać Wyśmiewać ciśn... czytaj dalej

komentarze: 7

Takich dwóch jak nas trzech.

                Siedzieliśmy na wygodnej, narożnej sofie obitej w czerwoną skórę. Nosiła ona ślady długiego użytkowania i mało wybrednej klienteli - punkcików, w których zetknęła się z szkłem i papierosami, było mnóstwo, ale to dawało jej dodatkowy atut w postaci autentycznego doświadczenia. Gdyby owa sofa mogła mówić, odchrząkując znacząco na każde pierdnięcie klienta, jego drapnięcie po jądra... czytaj dalej

komentarze: 1

Numer 36

                W 2006 roku przestałem pracować w sklepie „Albert" w Chełmie, należącym do holdingu Ahold Polska, który to holding sprzedał całą sieć blisko dwustu sklepów holdingowi Carrefour. Szajba, jaka mi się udzieliła po pracy w tym sklepie, znalazła odzwierciedlenie w małej nowelce, którą tytułowałem „Numer 36", od numeru loginu kasjerskiego, jaki tam posiadałem. Chciałbym dziś pokazać W... czytaj dalej

komentarze: 3

Dziękuję

                               Łowca urodzinowy :) Godzina 7.44 rano, czwartek.                 Dziękuję Wam wszystkim za wszystkie dobre słowa, za ponad pięć tysięcy odwiedzin. Za to, że jesteście, za to, że mogę dzięki Wam czuć minimalne (a często całkowicie pełne) spełnienie twórcze, być zauważonym i docenionym za życia i za to, co robię, za to, co sobą reprezentuję i piszę. Dziękuję wszystk... czytaj dalej

komentarze: 2

No Time to Loose :)

                             Pewna Pani Doktor, nauk bardzo nieścisłych, z którą utrzymuję kontakt mailowy stwierdziła że czas nie istnieje, jest tylko umową między ludźmi i skoro to nie Ona ową umowę parafowała, nie jest zobowiązana do przejmowania jej obowiązków na siebie. Zatem nie musi obchodzić sylwestra, nie interesuje Ją kiedy zaczyna się lato, nie marudzi bo jest Wielki Post i wszystko ... czytaj dalej

komentarze: 5

Tato

Mój Tato, Marek Ułanowski - 20. Marca 2010. Tato bardzo przywiązuje się do wszystkiego i od lat używa tych samych rzeczy - widelca, łyżki, aparatu, lusterka, zbiorniczka na wodę, biurko widoczne na zdjęciu ma ponad 25 lat. Sobotni poranek po biegach (17km co środę i sobotę) wykorzystuje na golenie. czytaj dalej

komentarze: 2

Proceder

                Za oknem odwilż. Mokra i wilgotna, ponura, tak jakby świat przyzwyczaił się do zimy. Wraz z nią zmienia się oś patrzenia, chcesz nagle zieleni, energii, kwiatów, komarów bzyczących nad uchem, słuchania AC/DC i pisania kolejnych linijek jak najszybciej, by życie ogarniać całymi garściami. Tymczasem, jak to zazwyczaj bywa, wypada Ci remanent, egzamin, święta, praca... U mnie w sum... czytaj dalej

komentarze: 4
kosciuszkogm3.jpg

Flaps Down, Spirit Up.

                30 lat temu na obrzeżach Okęcia rozbił się samolot Iljuszyn Ił-62 „Mikołaj Kopernik" lecący z Nowego Jorku do Warszawy. Cała historia tego zdarzenia ma ponury epilog, który dokonał się w lasach kabackich 9 maja 1987 roku, gdy inny Ił-62M, „Tadeusz Kościuszko" rozorał 400 metrowy pas drzew w agonii grzebiąc prawie 200 osób w największej katastrofie lotnictwa cywilnego w naszym kr... czytaj dalej

komentarze: 4

Spring Flight

                Okolice Trypolisu, Afryka, koniec lutego 2010.                     - Ja, A 434, klucz Niebieski Łowca, proszę o pozwolenie na lądowanie.                 - Tu wieża, Niebieski. Zezwalam na lądowanie w pasie D-77, warunki pogodowe dobre, warunki lądowania dobre. Uważaj na pas S-76, siada na nim klucz młodziaków.                 - Zrozumiałem wieża. Siadam na D-77.           ... czytaj dalej

komentarze: 6