Bileter w autobusie

Archiwum: październik 2011

540655_Firewall_2_big.jpg

Made To Be Broken

                  Po człowieku, biorąc pod uwagę podejście czysto biologiczne, zostaje tylko rozkładająca się tkanka. Nieważne, czy nazywał się Muammar Kadafi, czy Zenon Szczybrocha. Niezależnie od tego, czy jadł wołowinę, czy smarował się kawiorem, jest śmiertelny. Niezależnie od tego, jak będzie od tego uciekał, jak daleko wiał, wiatr śmierci dosięgnie go tak czy inaczej. Czy nie jest to i... czytaj dalej

komentarze: 3
793073_Szeherezada_big.jpg

Retoriańskie Cięcie

                  Za oknem deszcz, a ja kaszlam, by uzasadniać mój pobyt na L-4, nazywanego pieszczotliwie „Quattro”. Przymusowy urlop, raczej nieplanowany, ale w sumie przydatny. Słucham Reggae, mojego ulubionego wykonawcy, zespołu Zap Pow. Takie eklektyczne, subtelne granie tej muzyki z lekką nutką niepokoju chyba najbardziej do mnie przemawia. Poza tym potrzebuję spokoju. Napięcie w SRS s... czytaj dalej

komentarze: 7
108254_Padre_march_big.jpg

Padre Supernauta

                  Wróciłem z pracy, bardzo zmachany. Mam ciąg dosyć ciężkich zmian w SRS, jedna noc gorsza od drugiej, ze wszystkim zostaję sam i muszę ciągać paletę za paletą. Na rękach zrobiły mi się już odciski od wózków widłowych i od noża do tektury. Turlałem się dosyć zmachany, nucąc pod nosem melodię porannego papierosa, za plecami mgła odsłaniała zimne słońce. Marzyłem o łóżku, lektu... czytaj dalej

komentarze: 1

Ironia Rolfa Steinera

                Podobno, żeby być artystą, nie można być ćmą, tylko ogniem. Podobno, ponieważ nigdy tego nie sprawdziłem. Los jest w jakiś sposób złośliwy, nagradzając mnie spotkaniami z zjawiskami, ludźmi i zdarzeniami, których nie potrafię pokonać, obejść a czasami nawet nie zrozumieć. Niby to takie proste – żyć. A czasami nawet to okazuje się ciężkie do zgryzienia, podążania. Życie nie chce ... czytaj dalej

komentarze: 1